Rano trudno było mi wstać, ale dałam radę ;))) Zrobiłam też swój zestaw ćwiczeń i zjadłam pyszne! płatki :)
Ostatnio w rozmowie Pani dietetyk Kasia Błażejewska pytała mnie czy chciałabym coś zmienić w diecie, którą przygotuje mi na kolejne piętnaście dni. Naprawdę nic nie chcę zmieniać, bo jeszcze nie było nic czego nie chciałabym kiedyś powtórzyć :)
Dzisiejszy dzień miałam zabiegany bardziej niż inne. Na szczęście większość czasu spędziłam na świeżym powietrzu z czego cieszę się najbardziej :)
Podobno był to najcieplejszy dzień z tych, które minęły i mają nadejść do końca tygodnia. Było tak jak latem w Polsce. Niektórzy zaczynają narzekać, a ja każdemu mówię, że właśnie na taką pogodę czekałam :)))
Nogi już odpoczęły więc dziś zaliczyłam turbo i muszę wam powiedzieć, że naprawdę szybko i przyjemnie minął mi trening. Zawsze wychodzę z założenia, że jeśli poświęcam czas na ćwiczenia to mają być wykonane na 100%. W przeciwnym razie szkoda czasu i lepiej poświęcić go na coś innego ;)
Menu na dziś:
DZIEŃ 11
Śniadanie:
Płatki owsiane na mleku z wiórkami kokosowymi i jabłkiem.
II śniadanie:
Kanapka z serkiem, cykorią i kiełkami.
Zrobiłam z sałatą, papryką i plasterkiem wędliny drobiowej. Musiałam zabrać na wynoś ;)
Obiad:
Jak w dniu poprzednim.
Podwieczorek:
Serek wiejski z miodem i pomarańczem.

Kolacja:
Warzywa + kromka chleba razowego.
Uciekam nadrobić spanie,
dobrego piątku :)
Podziwiam :)
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj wróciłam od lekarza i niestety do czasu uregulowania mojego nadciśnienia lekami koniec z ćwiczeniami :/ Tak już 2-3 tyg. jestem do tyłu (basen pozostał)...
I znów się czuję jak beka soli :/ Ech życie....
Może ciśnienie podskoczyło Ci przez ostatnie stresy? Sporo miałaś na głowie... Oby do wakacji, odpoczniesz, zrelaksujesz się :D i wszystko wróci do normy :)
UsuńWszystkiego dobrego :)
Ja rowniez zaliczylam zestaw cwiczen wieczorem. Oponka na brzuchu lekko zmniejszona, waga nadal ta sama. Nie rozumiem tego. Tym bardziej, ze po 2 miesiecznych cwiczeniach i diecie weszlam bez problemu w ubrania o rozmiar mniejszy. Czyzby tyle wody w organizmie? Jak tak,to co robic? Niestety zgrzeszylam. Dzisiaj bylo rodzinnie i zamowilismy pizze. Nie czulam jednak wyrzutow :) Bylo smacznie. DObranoc :)
OdpowiedzUsuńLatte, jeśli regularnie ćwiczysz to lepiej się mierz (talia, brzuch, uda, biodra) a nie waż. Zobaczysz, że Ci centymetry pewnie lecą :)) Wagę olać:)
UsuńWielkie dzieki! Zmieniam wage na centymetr zatem :)
UsuńZgadzam się z Agnieszką :) Waga się nie liczy jeśli ćwiczysz, ponieważ mięśnie zajmują znacznie mniej miejsca objętościowo niż tkanka tłuszczowa. Kiedy spalasz 'tłuszcz', a budujesz mięśnie waga może nawet wzrosnąć, a centymetry będą spadać :)
UsuńIlość wody w organizmie zmniejszysz m. in. ograniczając solenie (to zawsze wychodzi na zdrowie;)) oraz paradoksalnie pijąc więcej wody :)
Gratuluję - po dwóch miesiącach rozmiar mniej, super! :)
Dostosowalam sie do rad. Dziekuje! Wody od zawsze pije duzo, wiec nie mialam z tym problemu by wypic 1.5 l dziennie. Cwicze regularnie nie zerkajac juz na wage. Zmotywowaly mnie te sukienki, w ktore juz wchodze :) Byle tak dalej. A po powrocie do Irl bedzie bardziej zdrowiej w codziennej diecie :)
UsuńI tak trzymaj! Luźniejsze ubrania to największa motywacja :D
UsuńJa, będąc w Polsce, też mam problemy z trzymaniem swoich przyzwyczajeń ;)
ile łącznie kcal ma ta dieta dziennie?
OdpowiedzUsuńona jest właściwie odchudzająca czy po prostu zdrowe jedzenie?
Szczerze mówiąc nie miałam jeszcze czasu żeby przeliczyć z ciekawości.
UsuńTa dieta, moim zdaniem, jest jak najbardziej zdrową dietą, a nie odchudzającą. Mój mąż śmieje się, że jest raczej na przytycie, bo porcje są takie, że spokojnie się najadamy (gotuję zawsze porcje podwójne na nas dwoje, a czasem czworo). Na początku testowania suplementów powiedział, że będzie mnie pilnował z dietą żebym nie jadła za mało, ale teraz jest całkiem spokojny, bo posiłki są idealnie zbilansowane :)
Owsianka na śniadanie :) uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńW ogóle całe Twoje menu wygląda pysznie więc nie dziwię się że nie chciałaś nic zmieniać, też bym nie zmieniła :)
A co do mojego obwodu ud - to mierzę się właśnie po przebudzeniu z rana, za każdym razem o tej samej porze, ale faktycznie mogłam centymetr przyłożyć ciut wyżej lub niżej niż ostatnio :/
I jeszcze mam pytanie bo śledząc Twojego bloga wiem że sporo biegasz, i czy zauważyłaś może że wpływa ono na zmniejszanie centymetrów albo wyglądu dolnych partii ciała?
Pozdrawiam :)
Bieganie jak najbardziej wpływa na wygląd całego ciała. Po już około tygodniu biegania zauważysz dużo różnicę w jędrności skóry, a samo to powoduje, że wygląda gładko i ładnie :)
UsuńOgólnie na nogi mogę Ci polecić kanał fitappy na youtube - pooglądaj sobie filmiki z radami Agnieszki - w jednym z nich (dotyczącym cellulitu bodajże) opowiada o tym co robiła i jakie ćwiczenia wykonywała aby wyszczuplić nogi :)
Również pozdrawiam :)
I znowu pysznie:) Chyba zacznę przyrządzać sobie coś z Twoich propozycji tutaj:)
OdpowiedzUsuńWczoraj miałam wolno-sprzątająco, ale zaraz idę biegać. Znowu słońce, jak ja kocham takie piękne dni:)
Udanego dnia:)
Melduję grzecznie, ż 45 minut biegu zaliczone :) Padam...tak słońce grzeje:)
UsuńJaki ciepły, słoneczny i przytulny awatar - bardzo mi się podoba :)))
UsuńAgnieszko - polecam przepisy :) Każde danie robi się w moment i naprawdę jest smaczne. Przyznam się po cichu, że coraz bardziej podoba mi się gotowanie ;) Teraz to przyjemność, a nie przymus. Po części pewnie dlatego, że nie muszę sama wymyślać każdego dnia co mam ugotować, bo to najbardziej mnie zawsze męczyło ;)
Super, że kolejny dzień zaliczyłaś biegiem :))) 45 minut! Może kiedyś dojdę to takiego wyniku?
U nas dziś było troszkę pochmurno, ale nadal bardzo ciepło - i podpisuje się pod Twoimi słowami 'jak ja kocham takie dni' :D
Udanej soboty :)
No właśnie to też mój problem, wymyślić co na obiad. Często to jest u mnie spontant a wiadomo, że takie dania moga być później źle zbilansowane.
UsuńNo jasne, że dojdziesz. Sadze, że kondycje masz do tego na pewno, teraz tylko odpowiednie warunki i heja :)
Dziękuję:) Jest 5 rano a ja nie mogę spać bo żaby za głośno kumkaja, na serio :):)
Dla Was również, miłego dnia!
Albo pomysł się nie pojawi i jest np. pomidorówka na dwa dni ;) U nas dodatkowym problemem jest to, że dzieci nie wszystko zjedzą :/ Wiem, że kiedyś wyrosną, ale puki co to mamy czasem problem ;)
UsuńPodeślij nam te żaby ;)
pysznie u ciebie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) To zasługa dietetyka :)))
Usuń