Chciałabym podziękować Pani Danucie Rolinger z firmy 100%PR & VeL, która w imieniu firmy farmaceutycznej Valeant zaprosiła mnie do akcji :)
Bardzo dużo nauczyłam się w ciągu tego miesiąca :)
Dzisiaj zasypię was troszkę zdjęciami ;)
Na początku napiszę tylko, że na poranek miałam mnóstwo planów, ale nie udało mi się 'zwlec' z łóżka pół godziny wcześniej i wszystkie plany legły w gruzach ;) No ale co zrobić, jeśli w łóżku jest tak ciepło, a za oknem szaruga, deszcz itd. ...Ćwiczeń od rana nie było, za to wieczorem udało mi się wygospodarować chwilkę na turbo :)
Menu na dziś:
DZIEŃ 28
Śniadanie:
Quinoa z mlekiem ryżowym, zarodkami pszennymi i borówkami.
II śniadanie:
Serek wiejski light z rzodkiewką i pestkami słonecznika, grahamka z serkiem kanapkowym i sałatą.
Przekąska:
Koktajl z maślanki, owocami sezonowymi i ciasteczko owsiane.
Obiad:
Risotto milanese z suszonymi pomidorami.

Dodałam dwa malutkie pieczone udka oraz trochę mizerii z ogórka z jogurtem naturalnym i koperkiem.
Kolacja:
Grzanki z mozzarellą.
Wczoraj zmierzyłam się, zważyłam i zrobiłam kilka zdjęć. Jak wiecie ważyłam się co tydzień, ale wymiary były dla mnie tajemnicą ;) Widziałam po ubraniach, że leżą o niebo lepiej, więc coś się dzieje ;)
Okazało się, że zadziało się dość dużo (po kliknięciu na zdjęcia pokażą się powiększone):

Przy okazji 'przedstawiam' wam naszą domową wagę, która mnie oszukuje troszkę z pomiarami ;)
Moje ostatnie zdjęcie na szybko przed akcją pewnie pamiętacie:

No i z wczoraj rana, jeszcze 'zagniotki' po spaniu są ;p
Jedno ze zdjęć zrobiłam z wciągniętym brzuchem, żeby nie było, że oszukuję ;)

Mięśnie brzucha ćwiczę praktycznie cały czas, ponieważ weszło mi w nawyk chodzenie z ciągle napiętym brzuchem :)
Zrobiłam jeszcze jedno zdjęcie, żeby nie było, że zniknęła mi pupa ;)

Muszę wam powiedzieć, że przysiady działają - cellulit z tyłu ud praktycznie zniknął, nie widać go nawet po mocnym ściśnięciu skóry. Zostało jeszcze trochę z przodu, ale widoczny jest tylko przy ucisku.

Prawa noga wyszła mi strasznie krzywa na ostatnim zdjęciu, w rzeczywistości są bardziej proste ;D
To byłaby cała 'spowiedź'. Możecie ocenić sami czy warto było poddać się temu 'doświadczeniu'.
Ja jestem naprawdę zadowolona i cieszę się, że w końcu udało mi się ruszyć z miejsca, w którym utknęłam ładnych parę miesięcy do roku temu.
Plany na najbliższy czas to nadal ćwiczyć, trzymać się diety, pić co najmniej 1,5l wody dziennie i... utrzymać obecny stan :)
Od jutra przez całe trzy dni! mamy mieć ładną pogodę :)
Udanego tygodnia i do jutra :)
chciałabym mieć Twoją figurę.
OdpowiedzUsuńgodna pozazdroszczenia!
jeszcze chwilkę i będziesz miała :))) na pewno :)
UsuńPostęp jest, jak widać ogromny. Twoja sylwetka wygląda o niebo lepiej! Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńZaczęło być Ci widać sporo mięśni zarówno na nogach jak i na brzuchu.
Podziwiam, że chodzisz z napiętym brzuchem.
Napięty brzuch to kwestia przyzwyczajenia, na początku musisz pamiętać, ale potem to odruch nieświadomy ;)
UsuńDzięki :)
Rewelka!!! Gratulacje ogromne, Gosiu!:)
OdpowiedzUsuńOplacilo sie, bo rzeczywisci widac efekty. Wygladasz swieeeeetnie:)
U nas tez pogoda malo przyjemna i ledwo sie sciagnelam z lozka dzisiaj.
Milgo dnia!:)
Bardzo Ci dziękuję :))) Cieszę się jak dziecko ;) Teraz tylko i aż utrzymać efekt i będzie ok. - nie ma leniuchowania :D
UsuńPogoda się nie sprawdziła, było chłodno i żałowałam, że mam pamięć dziurawą i chusta została w domu ;)
Spokojnej nocy :)
Wczoraj, jedzac druga drozdzowke z truskawkami, pomyslalm, ze jak dorosne to chce byc taka jak Ty, zmotywowana na maksa :))
UsuńKochana,jestem pod wielkim i pozytywnym wrażeniem i bardzo się cieszę razem z Tobą, że są tak wyraźne efekty
OdpowiedzUsuńDzięki ogromne :D
UsuńEfekty rewelacyjne:-) widać, że dieta i odrobina ruchu jest najważniejsza.
OdpowiedzUsuńDokładnie :) i jeszcze systematyczność i 'samokontrola' ;)
UsuńGratuluję Gosiu prawi 3 kg w dół!!żeby można tak bez diety:)))
OdpowiedzUsuńCzy jest możliwa konsultacja dietetyczna przez internet?:)
UsuńIga, ale ta dieta to właściwie nie 'dieta', a zdrowy sposób odżywiania i jak dla mnie przyjemność a nie katorga ;)
UsuńJa konsultowałam się telefonicznie, Pani Kasia dzwoniła do mnie raz w tygodniu.
Nie wiem czy mogę podać bezpośredni kontakt, więc podam Ci stronę przez którą można się skontaktować:
http://www.studiodietetyki.pl/home/onas
:)
Muszę ograniczać selen w diecie wiec pewnie u mnie to by była dieta:)
UsuńDziękuje Gosiu
Gratulację! Super efekty :D u mnie mierzenie w czwartek, mam nadzieję, że będzie tak dobrze jak i u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńW takim razie trzymam kciuki! Dzięki :)
UsuńPewnie, że warto :* Świetnie wyglądasz:*
OdpowiedzUsuńDziękuję :)))
UsuńMasz wspaniałą figurę ;)
OdpowiedzUsuńTyle pozytywnych słów mi piszecie, dzięki ogromne :)
UsuńWyglądasz po prostu bosko :) świetna figura, jędrne ciało :) zazdroszczę Ci na prawdę :) przede mną jeszcze sporo pracy a chciałabym wyglądać tak jak Ty.
OdpowiedzUsuńI będziesz, jestem pewna! Tylko nie poddawaj się, bo samo niestety nic się nie dzieje :/
UsuńZdrowe odżywianie to największa część sukcesu, u mnie tego brakowało, a myślałam, że jest dobrze ;)
Dzięki za miłe słowa :)