Dzień rozpoczęłam ćwiczeniami na dzień dobry, a zakończyłam takim zestawem:
- 120 przysiadów Goblet z ciężarkiem
- brzuszki z treningu C
- 30 'rozpiętek' w pozycji stojącej
plus rozciąganie oczywiście :)
To byłoby na tyle.
Menu na dziś:
DZIEŃ 27
Śniadanie:
Serek wiejski z otrębami owsianymi, kilka rzodkiewek i zioła plus grahamka.
II śniadanie:
Sałatka: rukola, pomidorki koktajlowe, kukurydza, nasiona sezamu i ser pleśniowy plus wafle ryżowe.

Obiad:
Grillowany kurczak z ziemniakami z wody z koperkiem. Mieszanina sałat, kalafior.
Podwieczorek:
Sałatka z kapusty pekińskiej z owocami.
Kolacja:
Brokuł z olejem lnianym, zarodkami pszennymi stabilizowanymi i chlebem razowym.
Dziś złamałam dietę, ale skoro córka zrobiła tak piękne babeczki jak tu się oprzeć?

Spokojnej nocy i miłej niedzieli :)
Dieta cudownie zdrowa, a odrobina szaleństwa nikomu nie zaszkodzi:-) u mnie dziś też jesiennie bardzo...trochę mi brakuje polskiego lata z czasów dzieciństwa:-)
OdpowiedzUsuńMi w ogóle czasem dzieciństwa brakuje ;) Dieta to zasługa dietetyka :))) Dziękuję za odwiedziny :)
Usuńwidzę, że systematycznie co weekend łamiesz postanowienia diety ;)
OdpowiedzUsuńdobrze, że sztywno się nie trzymasz, bo można zwariować.
Dokładnie tak :D U nas z zasady jedynie weekendy są słodkie, więc jakoś tak samo z siebie wychodzi ;)
UsuńW Polsce prawdziwe lato!
OdpowiedzUsuńWpadaj,bo nie wiadomo jak długo...
Mam nadzieję, że długo, bo dopiero pod koniec lipca wpadniemy...
UsuńU nas tez, pogoda do bani, juz kolejny dzien nici z biegania. Chyba zapodam jakas Chodakowska albo Jillian dzisiaj bo organizm domaga sie ruchu:) udanego dnia!
OdpowiedzUsuńPS zjadlabym taka babeczke, ale musialabym sama sobie zrobic;)
Rozpogodziło się u nas (wieje ale nie pada) i 40 min bigu zaliczone:)
UsuńPogoda usłyszała Twoje 'narzekanie' ;) Wiedziałam, że żaden trening nie wygra z bieganiem :D
UsuńJa też czekam na lepszą pogodę :)
zaczynam od jutra, trening i równomiernie rozłożone posiłki
OdpowiedzUsuńi ciesze się, bo wiem, że dam radę
i to też głównie dzięki Tobie
bo każdego dnia mnie motywujesz
lubię Twoje jadłospisy i będę z nich korzystać
Bardzo mi miło, że mogę kogoś zmotywować :D
UsuńJadłospis to zasługa dietetyka i niestety niedziela to był ostatni dzień diety, ale mam zamiar powtórzyć dzień po dniu od początku, ponieważ bardzo odpowiada mi ten sposób odżywiania :)
Trzymam kciuki za Ciebie - na pewno Ci się uda, bo jak zaczynasz to na 200% tak jak ostatnio :) Tylko rób przerwy żeby znów się nie zniechęcić i będzie dobrze :)
Ja niestety w tym tygodniu z powodu okropnych upałów i męczącej alergii ćwiczyłam tylko raz, mam nadzieję poprawić się w następnym tygodniu, bo powiem szczerze , że nie tyle efekty co samopoczucie po ćwiczeniach mnie motywuje!
OdpowiedzUsuńU mnie samopoczucie i efekty idą praktycznie w parze, a właściwie dobrze się uzupełniają ;) Może mniej ćwiczyłaś w ostatnim tygodniu, ale pewnie i tak więcej spacerujecie i jesteście na świeżym powietrzu, a to też bardzo dużo daje :)
UsuńGdyby tylko było możliwe chętnie byśmy wzięli z dziesięć stopni na plusie :D
Gdyby dało radę to bym wam wysłała te 10 stopni. Ale może do was dotrą bez mojej pomocy, bo u nas w tym tygodniu ma być chłodniej:)
Usuń