Po południu krótko, ale intensywnie - HITT zaliczony :)
Dzień udany :)
Menu na dziś:
DZIEŃ 17
Śniadanie:
Jajko na miękko, kromka chleba razowego z serkiem i warzywami.
II śniadanie:
Grahamka z wędzoną rybą i sałatą.
Przekąska:
Maślanka owocowa i wafle ryżowe.
Obiad:
Pierś kurczaka z jabłkami (porcja na 2 dni) i brązowym ryżem.

Kolacja:
Pieczone warzywa.
Uciekam spać. Dobrej nocy i do jutra :)
A ja ćwiczę już czwarty tydzień. Nie sądziłam, że wytrwam, a tu proszę.
OdpowiedzUsuńBasia, jeszcze troszkę i dołączysz do grona pozytywnie uzależnionych od ruchu o ile już nie dołączyłaś :)))
UsuńWiedziałam, że wytrwasz, bo najważniejsze to chcieć, a Ty chciałaś :) Wszystko zaczyna się w głowie :)
Wczorajszy bieg przelozylam na dzisiaj rano, bylam tak padnieta, ze poszlam spac o 20:) dzisiaj 50 min zaliczone:) teraz musze ogarnac mieszkanie, ciagle cos ;) dobrego dnia!
OdpowiedzUsuńWow! Kobieto - Ty to masz kondycję! 50 minut
UsuńTeż muszę nadrobić spanie, bo spore zaległości mam w tym temacie ;) O ogarnięciu mieszkania nawet nie wspominam...
Spokojnej nocy :)
Oj tam, truchcikiem:) ale cos mnie kolana pobolewaja w trakcie biegania, narazie je czuje, ale sie troche boje, zeby nic sie nie rozwinelo.
UsuńDobranoc:)
Oby nie, a biegasz w specjalnych butach do biegania?
UsuńNiby tak, kupowałam jeszcze w Stanach, ale nie jakieś super.
UsuńZastanawiam się czy by nie zmienić, przede wszystkim na lżejsze.
Bardzo dużo biegasz, więc faktycznie może już się 'zużyły' i nie amortyzują tak dobrze jak na początku?
UsuńMoje jeszcze żyją i mają się bardzo dobrze, ale teraz wybrałabym na pewno inne. Nie wiem jeszcze jakie, ale w moich - pomimo, że są przewiewne - jest bardzo gorąco :(
mm smakowicie wygląda obiadek :)
OdpowiedzUsuń:)))
Usuń