środa, 23 września 2015
wtorek, 22 września 2015
Dzień 259 & 265
Niestety czasu mam na ćwiczelnia tyle ile jest wpisów, czyli jak widać baaardzo niewiele. Na pewno nie tyle ile bym chciała, czyli min. 4-5 treningów w tygodniu. Jest słabo.
Dzisiaj skalpe 2.
Dzisiaj skalpe 2.
wtorek, 15 września 2015
Dzień 257 & 258
Wpis na szybko.
Wczoraj nie ćwiczyłam, a dzisiaj z braku czasu zrobiłam jedynie skalpel 2. Pisałam już, że go lubię? ;)
Wczoraj nie ćwiczyłam, a dzisiaj z braku czasu zrobiłam jedynie skalpel 2. Pisałam już, że go lubię? ;)
niedziela, 13 września 2015
Dzień 256
Dzisiaj mamy za sobą rodzinny, szybki około 6 km spacer, naprawdę intensywny, więc zaliczam jako trening ;)
Dobranoc :)
Dobranoc :)
sobota, 12 września 2015
Dzień 253 - 255
Jestem. Dwa dni zapakowane pracą, ale dzisiaj grzecznie zrobiłam skalpel 2.
Miłego wieczoru :)
Miłego wieczoru :)
środa, 9 września 2015
Dzień 251 & 252
Nie będę ściemniać, wczorajszy dzień po prostu mi uciekł i zwyczajnie nie zdążyłam zrobić treningu, ale dzisiaj mam za sobą skalpel wyzwanie. Było o niebo lepiej niż ostatnio ;)
Energia powolutku zaczyna wracać pomimo, że gdzieś tam w głowie krąży myśl 'hej! przecież tak bardzo Ci się nie chce! po co ci to?'.
Teraz tylko ode mnie zależy czy posłucham tego głosu, czy będę silniejsza od własnego lenia ;D
Jedno jest pewne, samo nic nie przychodzi, potrzebne są chęci i silna wola. Do wszystkiego.
Dużo łatwiej jest usiąść na kanapie i zabić czas w 'bardziej przyjemny' sposób. Muszę wrócić na właściwe tory i zwyczajnie przypomnieć sobie jaką frajdę potrafią sprawić ćwiczenia i jak miło jest po nich unosić się lekko nad ziemią ;) Nie będę wspominać o sprężystym kroku, braku zadyszki itd.
Poza tym nie mam zamiaru zmieniać ciuchów na większy rozmiar - lubię je i już! ;)
Dobranoc :)
Energia powolutku zaczyna wracać pomimo, że gdzieś tam w głowie krąży myśl 'hej! przecież tak bardzo Ci się nie chce! po co ci to?'.
Teraz tylko ode mnie zależy czy posłucham tego głosu, czy będę silniejsza od własnego lenia ;D
Jedno jest pewne, samo nic nie przychodzi, potrzebne są chęci i silna wola. Do wszystkiego.
Dużo łatwiej jest usiąść na kanapie i zabić czas w 'bardziej przyjemny' sposób. Muszę wrócić na właściwe tory i zwyczajnie przypomnieć sobie jaką frajdę potrafią sprawić ćwiczenia i jak miło jest po nich unosić się lekko nad ziemią ;) Nie będę wspominać o sprężystym kroku, braku zadyszki itd.
Poza tym nie mam zamiaru zmieniać ciuchów na większy rozmiar - lubię je i już! ;)
Dobranoc :)
poniedziałek, 7 września 2015
Dzień 250
Drugi dzień regeneracji, a zamiast treningu zrobiłam metamorfozę biurka, a co!
Zakwasy trzymają dokładnie tak samo jak wczoraj jeśli nie bolą nawet bardziej. Jutro powinno być ok.
Dam znać czy udało mi się zrobić coś, cokolwiek ;)
Zakwasy trzymają dokładnie tak samo jak wczoraj jeśli nie bolą nawet bardziej. Jutro powinno być ok.
Dam znać czy udało mi się zrobić coś, cokolwiek ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)