wtorek, 31 grudnia 2013

Dzień 364 & 365, a właściwie dzień 731 ;)

Dwa lata minęły nie wiem kiedy. Nie pomyślałabym, że mi się uda wytrwać tyle czasu w realizacji postanowienia noworocznego. Będę nudna do bólu, ale zawdzięczam to wam ponieważ każde odwiedziny, każdy komentarz to ogromna motywacja dla mnie do działania. Trudno przyznać mi się do lenia, więc ćwiczę i publikuję kolejne posty :p

Na kolejny rok nie mam szczególnych postanowień poza dwoma. O jednym nie chcę na razie mówić, aby nie zapeszać, a drugie to przedłużyć życie tego bloga o kolejny rok.
Mam nadzieję, że jego formuła dzienniczka 'spowiedzi' niezmieniona od samego początku nie zanudziła was na śmierć lub nie zanudzi i pomożecie mi wytrwać kolejny rok w postanowieniu :)

Mam nadzieję również, że i wasze postanowienia uda się wam wprowadzić w życie i doprowadzić od początku do końca niezależnie od tego czego one dotyczą ;)
W tym roku udało mi się bardziej świadomie podejść do kwestii ćwiczeń, poznać lepiej swoje ciało jeśli chodzi o jego możliwości i co najważniejsze diametralnie zmienić sposób odżywiania z czego najbardziej się cieszę. Mogę śmiało powiedzieć, że odbyło się to maleńkimi kroczkami ponieważ zajęło cały okrągły rok, ale z czego składa się nasze życie jeśli nie z tych małych kroków i chwil właśnie?

Chciałabym życzyć wam i sobie wiary w swoje możliwości, zdrowia, chwil, które stworzą piękne wspomnienia.
Życzę wam abyście przeszli przyszły rok lekko dosłownie i w przenośni.
Jeśli chcecie pozbyć się zbędnych kg życzę wam ogromnych pokładów samodyscypliny i wytrwałości w dążeniu do wymarzonego celu ponieważ będzie to ciężka praca, ale warto!
Szczęśliwego Nowego Roku dla Was wszystkich i dla każdego z osobna :)


Bawcie się dobrze dzisiejszej nocy :)))

Ps. Jako, że wytrwałam w postanowieniu i starałam się z całych sił ćwiczyć i pracować nad sobą kolejny pełny rok dziś mogę spokojnie zanucić sobie po raz kolejny tą piosenkę ;)))



Kto na koniec przyszłego roku będzie śpiewał ze mną?


poniedziałek, 30 grudnia 2013

Dzień 361, 362 & 363

Miałam kolejne dwa dni wolne od ćwiczeń. Dziś zauważyłam jednak pojawiającą się w zastraszającym tempie 'poświąteczną' tkankę tłuszczową i się ocknęłam. Najwyższy czas wrócić do racjonalnego odżywiania i ćwiczeń.
Swoją drogą to niesprawiedliwe, że aby spalić tłuszcz trzeba się ostro napocić, a tak łatwo przychodzi nadrobienie tych 'strat' - niesądzicie?

Zrobiłam sobie ćwiczenia w stylu tabaty, ale w troszkę skróconej wersji. W każdym razie szybko i intensywnie.
Będzie to mój mini zestaw 3:
- pompki - 10 sztuk
- burpees - 20 sztuk
- przysiady Goblet z ciężarkiem 5kg
wszystko powtórzone trzy razy
plus
- brzuszki z treningu C
- ćwiczenia na mięśnie pośladków (w klęku podpartym unoszenie nogi do góry) 40 powtórzeń na każdą nogę.
Oczywiście na początek rozgrzewka i rozciąganie na koniec.
Nie powiem, podobał mi się ten zestaw.

Uciekam. Dobranoc :)

Ps. Myślicie już o postanowieniach noworocznych? Udało się Wam dotrzymać któregoś z ostatniego roku?


czwartek, 26 grudnia 2013

Dzień 359 & 360

Koniec leniuchowania! Czas wracać do ćwiczeń :)
Wczoraj i dzisiaj mieliśmy naprawdę ładną pogodę, więc wykorzystaliśmy ją na spacery. Niestety jutro może nie być już takiej szansy, bo za oknem pada deszcz dlatego zaczynamy ćwiczenia w domu ;)
Dzisiejszą moją motywacją był mój mąż. Stukanie ciężarków na górze zawsze motywuje mnie do ćwiczeń ;)
Zrobiłam HIIT (dwie rundy burpees zamiast biegu z podnoszeniem kolan) plus brzuszki z treningu C.
Na rozruszanie się jak znalazł.
Zaczynają mnie dopadać coraz mocniej myśli związane z powrotem do biegania. Chciałabym bardzo. Zobaczymy, może się uda?

Jak minęły Wam święta? Wracacie już do treningów czy może nie robiliście przerwy? ;)

Miłego wieczoru :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Dzień 355 - 358

Nie ma mnie tutaj ostatnio ponieważ cały nasz czas przedświąteczny wypełniony jest po brzegi pieczeniem, sprzątaniem, praniem, prasowaniem i gotowaniem, sami wiecie jak to jest i pewnie wasze dni wyglądają podobnie ;)
Na ćwiczenia brakuje mi czasu, ale nadrobię po świętach w przerwie na ciasto i kawę ;p

Wpadam dziś na chwilkę żeby złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia świąteczne :) Zdrowych, ciepłych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i waszych rodzin. Jeśli życzycie sobie białych świąt to życzę Wam śniegu w granicach rozsądku ;) Dzielę się z Wami opłatkiem i uciekam gotować sos grzybowy i kluski z makiem i inne pyszności :)


Bardzo miłego wieczoru i wymarzonych prezentów ;)

piątek, 20 grudnia 2013

Dzień 354

Całe popołudnie do późnego wieczora mieliśmy bardzo pracowite, ale pierniczki na Święta już są i mamy bazę do zrobienia reniferków :)
Jeśli chodzi o ćwiczenia zrobiłam mini zestaw, który będzie pod nr2 :) Ułatwi mi to zapisywanie na przyszłość ;)
Powtórzę też niektóre informacje o ćwiczeniach żeby nie biegać po wielu linkach.

- 120 przysiadów typu Goblet


Przysiad Goblet jest jedną z lepszych odmian przysiadu z obciążeniem w przodzie. Jest on jednym z najlepszych nauczycieli podstawowej techniki wykonywania przysiadów - trudny do wykonania niepoprawnie, dlatego jest tak dobry.
By wykonać przysiad „Goblet” chwyć hantel lub kettlebell na wysokości klatki piersiowej tak, by kołysał się przed klatką. To w zasadzie już ustawia cię w prawidłowej pozycji. Ćwiczenie polecane jest wszystkim, początkującym, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z przysiadami z obciążeniem, maniakom fitnessowym, którzy chcą wykonywać przysiady z nienaganną techniką, a także każdemu, kto po prostu chce poprawić swoją kondycję.

Kilka wskazówek, by dobrze wykorzystać przysiad 'Goblet':

- Trzymaj obciążenie przy klatce piersiowej. Jeśli korzystasz z kettlebell, chwyć go po bokach uchwytu; jeśli chodzi o hantle, podtrzymuj wewnętrzną część hantli na poduszkach dłoni, zezwalając na swobodny zwis hantli.
- Ustaw stopy na szerokość nieco większą niż szerokość twoich barków, z palcami lekko do zewnątrz. Jeśli jesteś wyższa, możesz potrzebować nieco szerszego rozkroku.
- Trzymaj ciężar tak, jakby to rzeczywiście była czara, w dodatku wypełniona wrzącym płynem. Oznacza to, że musisz poruszać się w górę i w dół cały czas trzymając klatkę piersiową wypchniętą do przodu. Upewnij się, że nie pochylasz się w przód, ani nie zaokrąglasz pleców.
- Schodź tak głęboko jak tylko zdołasz, utrzymując stopy płasko na podłodze. Jeśli twoje pięty wciąż wędrują w górę, stoisz zbyt wąsko.
- W dolnej pozycji zbliż łokcie do siebie i wsuń pomiędzy kolana.
- Ruch w górę niech będzie dynamiczny i pełny – do samej góry.

Jeśli do tej pory wykonywałaś dość płytkie przysiady, pełen przysiad „Goblet” w najniższej pozycji sprawi, że poczujesz ćwiczenie zarówno w mięśniach dwugłowych ud, jak i pośladkach.

Zdjęcie i tekst pochodzą z Tej strony. Tam doczytacie więcej informacji.


- brzuszki z treningu C

1. spinania
ręce za głową, odrywamy od podłogi tylko łopatki przy czym pamiętajcie, że mają pracować wasze mięśnie brzucha, więc nie podnoście głowy rękoma - pracuje brzuch
20 razy

2. spinania na dwa
tak jak powyżej tyle, że odrywamy łopatki od podłogi, w połowie drogi zatrzymujemy na sekundę i pogłębiamy spięcie, opadając robimy to samo - zatrzymujemy się w połowie drogi i opadamy
20 razy

3. podciąganie nóg
ręce układamy wzdłuż ciała, nogi ugięte w kolanach podciągamy do góry (do kąta 90') i ponownie stawiamy na podłodze - przy tym ćwiczeniu starajcie się mieć mięśnie cały czas napięte
20 powtórzeń

4. spinanie 'po skosie' na lewą stronę
lewa ręka za głową, lewa noga ugięta, prawa opiera się ona wysokości kostki o kolano lewej nogi, prawa dłoń trzyma zewnętrzną stronę prawego kolana, lewym ramieniem sięgamy w stronę prawego kolana - pamiętajcie ramieniem nie łokciem
20 powtórzeń


5. spinanie 'po skosie' na prawą stronę
dokładnie to samo tyle, że prawym ramieniem sięgamy lewego kolana
20 powtórzeń

6. tzw. zabójcze ;) na cztery na prawą stronę
ręce za głową, nogi ugięte w kolanach pod kątem 90'
1. unosimy klatkę piersiową do kolan


2. lekko opadamy, sięgamy prawym ramieniem do lewego kolana


3. lekko opadamy, sięgamy ramionami do kolan


4. opadamy na podłogę
10 razy i od razu:

7. na lewą stronę ręce za głową, nogi ugięte w kolanach pod kątem 90'
1. unosimy ramiona do kolan
2. lekko opadamy, sięgamy lewym ramieniem do prawego kolana
3. lekko opadamy, sięgamy ramionami do kolan
4. opadamy na podłogę
10 razy

- pompki 'damskie' 10 sztuk
- ćwiczenia na mięśnie pośladków 40 sztuk na każdą nogę


- kolejne 10 pompek
- ćwiczenia na mięśnie pośladków 50 sztuk
Wszystko poprzedzone rozgrzewką i zakończone rozciąganiem. To byłoby na tyle na dziś. Niewiele tego, ale zawsze coś ;)

Udanego weekendu :)

czwartek, 19 grudnia 2013

Dzień 352 & 353

'Okresowo' zwolnione tempo, jednak wolę wolniejsze w tych dniach miesiąca dlatego wczoraj zrezygnowałam z ćwiczeń, a dziś zrobiłam jedynie przysiady Goblet plus brzuszki z treningu C.
Zaczynam panikować przedświątecznie ;)

Dobrego piątku :)

Ps. U nas deszcz z gradem na zmianę, a u Was? Święta będą białe?

niedziela, 15 grudnia 2013

Dzień 348 & 349

Dzisiaj miałam nie ćwiczyć (podobnie jak wczoraj)> Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać jakiś film. W międzyczasie zrobiłam mini zestaw plus ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud (40 powtórzeń na każdą nogę), brzuszki z treningu C oraz ćwiczenia na pośladki (40 powtórzeń na każdą stronę). Dodam tylko, że film nie miał reklam ;)

Uciekam spać. Udanego tygodnia :)
Niedługo Święta :)))

piątek, 13 grudnia 2013

Dzień 347

Nie wierzę, że niedługo będę robiła podsumowanie kolejnego roku! Trzeba byłoby nadgonić troszkę na końcówce żeby poprawić statystykę ;p Żartuję oczywiście - niewiele zostało, więc się nie da. Na statystykę trzeba pracować cały rok.
Ciekawa jestem waszych podsumowań. Będziecie takie robić?
W tym roku ułatwiłam sobie trochę zadanie podsumowując każdy miesiąc, więc zsumuję sobie jedynie 12 tabelek. W ubiegłym roku przeglądałam dzień po dniu aby sprawdzić czy ładnie pracowałam czy się leniłam ;)

Dziś zrobiłam turbo (w wersji delikatnie zmienionej). Byłam też u lekarza sprawdzić co się dzieje z moim biodrem. Prawdopodobnie jest to jakieś zapalenie i będę leczyć je tabletkami, a w międzyczasie mam zgłosić się do tutejszej kliniki na spotkanie z fizjoterapeutą. Po trzech tygodniach jeśli nie będzie poprawy zrobimy prześwietlenie.
Mam jednak nadzieję, że nie będzie konieczne - trzymajcie proszę kciuki :)

Dobrego weekendu :)

czwartek, 12 grudnia 2013

Dzień 345 & 346

Przyznaję się, że wczoraj nie ćwiczyłam> Na dziś miałam dość ambitne plany, ale w ciągu dnia wolny czas mi się rozpłynął i zostało mi go jedynie na mini zestaw poszerzony o dodatkowe ćwiczenie na pośladki w seriach po 40 powtórzeń na każdą stronę


Lubię to ćwiczenie, chyba ze względu na świadomość pracy i posiadania mięśni ;)

Uciekam spać.
Udanego piątku :)

wtorek, 10 grudnia 2013

Dzień 343 & 344

Wczoraj nie ćwiczyłam, przeglądałam za to stare zdjęcia...
Dzisiaj zrobiłam HIIT, lekko zmieniony jak poprzednio (dwie rundki burpees).
W sumie zrobiłam:
- jakieś 86 burpees
- około 350 mountain climers i
- około 100 przysiadów z ciężarkiem.
Do tego brzuszki z treningu C. Wszystko poprzedzone rozgrzewką i zakończone rozciąganiem.

Spokojnej nocy i do jutra :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Dzień 340, 431 & 342

Znów troszkę mnie nie było.
W piątek zrobiłam turbo (ze zmianami jak ostatnio), a wczoraj nie ćwiczyłam wcale.
Dziś nie mogę znaleźć na siebie miejsca dlatego zrobiłam dwudziestominutowy HIIT z niewielką zmianą - czuję, że pierwsze ćwiczenie obciąża moje biodra i kolana, więc pominęłam je robiąc w zamian dwa razy rundę drugą czyli burpees (jako pierwszą i ostatnią) oraz brzuszki z treningu C.

Życzę spokojnego lotu i drogi tym, którzy są w podróży.

Dobrego tygodnia :)

czwartek, 5 grudnia 2013

Dzień 339

Dziś zaliczyłam lekko zmodyfikowane turbo. W rundzie ósmej zrobiłam na zmianę boczny plank, który trzymałam na długość każdej zmiany. Mam wrażenie, że mniej obciąża biodra ponieważ robić ćwiczenia prawidłowo czułam biodro, a dziś nie.


W rundzie ósmej natomiast, drugie ćwiczenie zastąpiłam zwykłym unoszeniem i opuszczaniem bioder


Swoją drogą to ciekawe, że dopóki coś nam nie dolega nie zdajemy sobie sprawy z posiadania pewnych części ciała ;)
Taki ząb na przykład. Czy myślimy o zębach zanim któryś zacznie boleć?
Albo mięśnie. Z tymi jest ciekawie ;) O istnieniu niektórych dowiadujemy się w momencie pojawienia się zakwasów, a i tak trudno nam uwierzyć, że gdzie jak gdzie ale tam to mięśnia się nie spodziewaliśmy mieć :D Podzielacie moje przemyślenia, czy bardziej świadomie odbieracie swoje ciała?

Udanego piątku :)

środa, 4 grudnia 2013

Dzień 337 & 338

Przyznaję się bez bicia, że wczoraj nie ćwiczyłam.
Dzisiaj zrobiłam sobie składany zestaw:
- martwy ciąg (15 powtórzeń)
- przysiady Goblet 120 szt.
- brzuszki z treningu C (120 szt.)
- plank - minutę - z ciekawości czy wytrzymam, a nie dlatego, że miałby jeden coś dać ;)
Przed wakacjami wspominałam o kłopotach z biodrem. Ostatnie wolne od ćwiczeń dni powodowane są właśnie dyskomfortem, który odczuwam. Zniechęca mnie on do dłuższych treningów. Nie jest to jednak ból, raczej czuję, że mam biodro ;) Jestem umówiona do lekarza aby sprawdzić co się dzieje, bo zaczyna mnie ta sytuacja nieco niepokoić.

Spokojnej nocy :)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Dzień 334, 335 & 336

Brakło mi czasu na wpisy, ale coś tam zrobiłam w międzyczasie ;)
W sobotę zrobiłam turbo, wczorajszy dzień miałam wolny od ćwiczeń, a dziś zrobiłam HIIT z fitappy obowiązkowo poprzedzony rozgrzewką plus brzuszki z treningu C zakończone rozciąganiem.

Zrobiłam też podsumowanie listopada, które wypadło o niebo lepiej niż październikowe i wrześniowe, ale jeszcze nie ta tyle żebym do końca była zadowolona ;) Początek listopada był jeszcze dość zabiegany i stąd tyle wolnych dni od ćwiczeń.



Odważyłam się też zmierzyć. Zapomniałam jednak wadze, ale z ciekawości zważę się jutro uzupełnię jutro.
Wiem, że kilka centymetrów udało mi się już zgubić (widzę po ubraniach), ale nadal brakuje kilku cm do tego co było tutaj.

Wymiary:
02.12 talia 72cm / biodra 92cm / uda: lewe 53,5 prawe 52,5cm


Waga:
03.12 waga 58,4 / FAT 25,1 / VFL 3 / BMI 19,7

Uciekam na film. Miłego wieczoru :)