niedziela, 15 lipca 2012

Dzień 190 / wyniki 30 day shred

Dziś rano nie ćwiczyłam, zaliczyliśmy za to prawie czterogodzinny spacer w pięknych okolicznościach przyrody :)

Miały być wyniki 30 day shred z Jilian Michaels, więc będą :)

Co mogę powiedzieć o tym treningu?
Dla mnie świetny. Mija bardzo! szybko zarówno całość jak i codzienne ćwiczenia (szczególnie poziom trzeci).
Treningi trwają do 30 minut.
Każdy poziom przez pierwsze kilka dni był dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Ćwiczenia zaczynałam od wersji 'dla zaawansowanych', kończyłam w wersji 'dla początkujących', a czasem nie miałam siły zrobić wszystkich powtórzeń, jednak pod koniec każdego poziomu byłam w stanie wykonać wszystkie ćwiczenia bez większych problemów.
W momencie kiedy ćwiczenia zaczynają przychodzić z łatwością naturalnie wskakujesz na kolejny poziom, ponieważ właśnie minęło 10 dni ;)

Bardzo energiczny trening interwałowy.
Wyniki po trzech tygodniach? Widzę różnicę kiedy zakładam spodnie tzn. nogawki są luźniejsze, zmniejszyły mi się również tzw. 'boczki'. Kondycja jest bez porównania lepsza.

Pokażę Wam zdjęcia 'przed' i 'po', które niestety nie będą miarodajne.
Zdjęcia 'po' są z dzisiejszego ranka, a wczoraj zaczęła mi się miesiączka co u mnie równa się z opuchnięciem :(
Zmierzę się jeszcze raz za jakiś tydzień (już w Polsce) i dopiero wtedy podam Wam wyniki w cm i wadze ponieważ nie chcę nikogo zniechęcić do tego treningu ;)
Moim zdaniem warto 'pomęczyć' się te trzydzieści dni :)

Przez ostatni tydzień (czyli prawie cały trzeci poziom) mieliśmy w domu zbyt wielu kusicieli, a właściwie kusiliśmy się na wzajem ;D Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam tyle słodyczy i chipsów, więc jeśli zdecydujecie się na ten trening pamiętajcie, że wasze wyniki będą lepsze niż moje :D

Do ćwiczeń z Jilian (kolejny trening, jeszcze nie wiem który) będę chciała wrócić od września :)

Image Hosted by ImageShack.us


Mam nadzieję, że zauważycie jakąkolwiek różnicę ;)

Udanego tygodnia :)

19 komentarzy:

  1. PO 1 tyłek się podniósł :)
    po 2 większy zarys tali
    po 3 siniak na lewej nodze:PP heheh
    po 4 ogólne wysmuklenie ciała:)

    jest ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przestawiłam nogą szafkę zaczepiając się z rozpędem o gałkę stąd ten siniak ;D
      cieszę się, że widać jakąś różnicę :)

      Usuń
  2. to samo zauważyłam, pupa wyżej! :) no i siniak przybył :D
    chyba się wezmę za ten trening :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) tylko lepiej nie szaleć ze słodyczami itp. ;) wtedy będą lepsze efekty :)))

      Usuń
  3. Gosiu droga, ja się po raz kolejny zastanawiam co Ty chcesz od swojej figury?! Ile Ty masz lat? Niejedna kobieta w Twoim wieku by Ci mogła pozazdrościć. Niejedna małolata.
    Wyglądasz rewelacyjnie!
    Jak ten trening podnosi pupę, to muszę spróbować go na moje "naleśniki" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. masz cholernie zgrabne nogi i zero cellulitisu!

      Usuń
    2. w głowie mam 25, a w metryce 36 lat ;)
      trening pupę podnosi ;) i ujędrnia całe ciało :) polecam - to tylko 30 dni po pół godzinki :)
      cellulit niestety mam, ale to prawda - po treningach nie widać go już jeśli nie ściskam skóry ;) wcześniej był widoczny bez uciskania

      dziękuję Ci pięknie za tyle miłych słów :)

      Usuń
    3. Kochana chciałabym mieć takie ciało mając 36 lat :)
      a u mnie abarot. mam 26 lat, a czuję się na co najmniej 30 ;)

      Usuń
  4. Masz niesamowite ciało! Pupa uniesiona, piękne wcięcie w talii i do tego smuklejsze nogi. Myślę, że też kiedyś spróbuję tego treningu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      zacznij od dziś, za trzydzieści dni powiesz 'o! to już koniec? przecież dopiero zaczęłam' :D
      pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Hehe, też zauważyłam, że pupa poszła w górę :) I racja- masz świetną figurę!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz super, masz ładne, zgrabne nogi :) a brzuszek też niczego sobie :) mam takie pytanie: masz jakies zdjęcia z początku stycznia? :) jestem ciekawa jak te pół roku ćwiczeń ogólnie Cię zmieniło, bo jak dla mnie to wyglądasz super jak na bycie po ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z brzuszkiem jeszcze nie skończyłam walczyć ;) kiedy spojrzę na niego z pozycji plank i będę widziała, że jest płaski wtedy będzie koniec walki ;)
      nie narzekam, po dwóch ciążach nie mam żadnych rozstępów itd., ale jeśli można coś poprawić, żeby lepiej czuć się fizycznie i psychicznie za pomocą jedynie wysiłku fizycznego i zdrowego jedzenia to dlaczego nie?
      dlatego pewnie pojawią się jeszcze jakieś zdjęcia 'przed' i 'po' ;)

      zdjęć ze stycznia niestety nie mam, ale ocknęłam się w momencie kiedy w dopasowanej sukience poczułam się jak w ciąży ;D fakt - było to po kolacji Wigilijnej ale to niczego nie tłumaczy prawda? ;)

      dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
    2. Gosia ja cały czas czuję się jak w ciąży :/ Mało tego mój brzuch wygląda jakby nadal w niej był :(

      Usuń
  7. Gosia dzisiaj zaczęłam trening z Jilian. Nareszcie moje postanowienia nabrały mocy urzędowej ehehhe !!!! Po pierwszym dniu mogę powiedzieć, że mam cholernie słabe ręce i uda. O ile brzuszki wykonywałam bez najmniejszego problemu to wykonanie 1 pompki nawet w wersji light było dla mnie nie lada wyczynem... Trzymaj za mnie kciuki proszę, bo na mojego P. w tej kwestii to raczej liczyć nie mogę :P
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie - zobaczysz za trzydzieści dni jak będzie różnica :) będziesz zaskoczona :)
      ramionami i nogami się nie przejmuj, ja na początku też miałam bardzo słabe, a teraz bez problemu wykonuję wszystkie ćwiczenia - jedynie pompki nadal robię 'te łatwe', ale wszystkie planki itd. daję radę :)
      rób tyle powtórzeń ile dasz radę ale staraj się wykonywać je poprawnie, po kilku dniach zrobisz wszystkie :)

      kciuki już za Ciebie trzymam! :D

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)