czwartek, 6 czerwca 2013

Dzień 157

Po wczorajszych ćwiczeniach wyraźnie czuję mięśnie. Cieszę się, bo to znaczy, że jest co wzmacniać ;)
Rano trudno było mi wstać, ale dałam radę ;))) Zrobiłam też swój zestaw ćwiczeń i zjadłam pyszne! płatki :)
Ostatnio w rozmowie Pani dietetyk Kasia Błażejewska pytała mnie czy chciałabym coś zmienić w diecie, którą przygotuje mi na kolejne piętnaście dni. Naprawdę nic nie chcę zmieniać, bo jeszcze nie było nic czego nie chciałabym kiedyś powtórzyć :)
Dzisiejszy dzień miałam zabiegany bardziej niż inne. Na szczęście większość czasu spędziłam na świeżym powietrzu z czego cieszę się najbardziej :)
Podobno był to najcieplejszy dzień z tych, które minęły i mają nadejść do końca tygodnia. Było tak jak latem w Polsce. Niektórzy zaczynają narzekać, a ja każdemu mówię, że właśnie na taką pogodę czekałam :)))
Nogi już odpoczęły więc dziś zaliczyłam turbo i muszę wam powiedzieć, że naprawdę szybko i przyjemnie minął mi trening. Zawsze wychodzę z założenia, że jeśli poświęcam czas na ćwiczenia to mają być wykonane na 100%. W przeciwnym razie szkoda czasu i lepiej poświęcić go na coś innego ;)

Menu na dziś:
DZIEŃ 11

Śniadanie:
Płatki owsiane na mleku z wiórkami kokosowymi i jabłkiem.

II śniadanie:
Kanapka z serkiem, cykorią i kiełkami.
Zrobiłam z sałatą, papryką i plasterkiem wędliny drobiowej. Musiałam zabrać na wynoś ;)

Obiad:
Jak w dniu poprzednim.

Podwieczorek:
Serek wiejski z miodem i pomarańczem.



Kolacja:

Warzywa + kromka chleba razowego.

Uciekam nadrobić spanie,
dobrego piątku :)

19 komentarzy:

  1. Podziwiam :)

    Ja dzisiaj wróciłam od lekarza i niestety do czasu uregulowania mojego nadciśnienia lekami koniec z ćwiczeniami :/ Tak już 2-3 tyg. jestem do tyłu (basen pozostał)...
    I znów się czuję jak beka soli :/ Ech życie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ciśnienie podskoczyło Ci przez ostatnie stresy? Sporo miałaś na głowie... Oby do wakacji, odpoczniesz, zrelaksujesz się :D i wszystko wróci do normy :)
      Wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  2. Ja rowniez zaliczylam zestaw cwiczen wieczorem. Oponka na brzuchu lekko zmniejszona, waga nadal ta sama. Nie rozumiem tego. Tym bardziej, ze po 2 miesiecznych cwiczeniach i diecie weszlam bez problemu w ubrania o rozmiar mniejszy. Czyzby tyle wody w organizmie? Jak tak,to co robic? Niestety zgrzeszylam. Dzisiaj bylo rodzinnie i zamowilismy pizze. Nie czulam jednak wyrzutow :) Bylo smacznie. DObranoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte, jeśli regularnie ćwiczysz to lepiej się mierz (talia, brzuch, uda, biodra) a nie waż. Zobaczysz, że Ci centymetry pewnie lecą :)) Wagę olać:)

      Usuń
    2. Wielkie dzieki! Zmieniam wage na centymetr zatem :)

      Usuń
    3. Zgadzam się z Agnieszką :) Waga się nie liczy jeśli ćwiczysz, ponieważ mięśnie zajmują znacznie mniej miejsca objętościowo niż tkanka tłuszczowa. Kiedy spalasz 'tłuszcz', a budujesz mięśnie waga może nawet wzrosnąć, a centymetry będą spadać :)

      Ilość wody w organizmie zmniejszysz m. in. ograniczając solenie (to zawsze wychodzi na zdrowie;)) oraz paradoksalnie pijąc więcej wody :)
      Gratuluję - po dwóch miesiącach rozmiar mniej, super! :)

      Usuń
    4. Dostosowalam sie do rad. Dziekuje! Wody od zawsze pije duzo, wiec nie mialam z tym problemu by wypic 1.5 l dziennie. Cwicze regularnie nie zerkajac juz na wage. Zmotywowaly mnie te sukienki, w ktore juz wchodze :) Byle tak dalej. A po powrocie do Irl bedzie bardziej zdrowiej w codziennej diecie :)

      Usuń
    5. I tak trzymaj! Luźniejsze ubrania to największa motywacja :D
      Ja, będąc w Polsce, też mam problemy z trzymaniem swoich przyzwyczajeń ;)

      Usuń
  3. ile łącznie kcal ma ta dieta dziennie?
    ona jest właściwie odchudzająca czy po prostu zdrowe jedzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie miałam jeszcze czasu żeby przeliczyć z ciekawości.
      Ta dieta, moim zdaniem, jest jak najbardziej zdrową dietą, a nie odchudzającą. Mój mąż śmieje się, że jest raczej na przytycie, bo porcje są takie, że spokojnie się najadamy (gotuję zawsze porcje podwójne na nas dwoje, a czasem czworo). Na początku testowania suplementów powiedział, że będzie mnie pilnował z dietą żebym nie jadła za mało, ale teraz jest całkiem spokojny, bo posiłki są idealnie zbilansowane :)

      Usuń
  4. Owsianka na śniadanie :) uwielbiam :)
    W ogóle całe Twoje menu wygląda pysznie więc nie dziwię się że nie chciałaś nic zmieniać, też bym nie zmieniła :)
    A co do mojego obwodu ud - to mierzę się właśnie po przebudzeniu z rana, za każdym razem o tej samej porze, ale faktycznie mogłam centymetr przyłożyć ciut wyżej lub niżej niż ostatnio :/
    I jeszcze mam pytanie bo śledząc Twojego bloga wiem że sporo biegasz, i czy zauważyłaś może że wpływa ono na zmniejszanie centymetrów albo wyglądu dolnych partii ciała?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieganie jak najbardziej wpływa na wygląd całego ciała. Po już około tygodniu biegania zauważysz dużo różnicę w jędrności skóry, a samo to powoduje, że wygląda gładko i ładnie :)
      Ogólnie na nogi mogę Ci polecić kanał fitappy na youtube - pooglądaj sobie filmiki z radami Agnieszki - w jednym z nich (dotyczącym cellulitu bodajże) opowiada o tym co robiła i jakie ćwiczenia wykonywała aby wyszczuplić nogi :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. I znowu pysznie:) Chyba zacznę przyrządzać sobie coś z Twoich propozycji tutaj:)

    Wczoraj miałam wolno-sprzątająco, ale zaraz idę biegać. Znowu słońce, jak ja kocham takie piękne dni:)

    Udanego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melduję grzecznie, ż 45 minut biegu zaliczone :) Padam...tak słońce grzeje:)

      Usuń
    2. Jaki ciepły, słoneczny i przytulny awatar - bardzo mi się podoba :)))
      Agnieszko - polecam przepisy :) Każde danie robi się w moment i naprawdę jest smaczne. Przyznam się po cichu, że coraz bardziej podoba mi się gotowanie ;) Teraz to przyjemność, a nie przymus. Po części pewnie dlatego, że nie muszę sama wymyślać każdego dnia co mam ugotować, bo to najbardziej mnie zawsze męczyło ;)

      Super, że kolejny dzień zaliczyłaś biegiem :))) 45 minut! Może kiedyś dojdę to takiego wyniku?
      U nas dziś było troszkę pochmurno, ale nadal bardzo ciepło - i podpisuje się pod Twoimi słowami 'jak ja kocham takie dni' :D

      Udanej soboty :)

      Usuń
    3. No właśnie to też mój problem, wymyślić co na obiad. Często to jest u mnie spontant a wiadomo, że takie dania moga być później źle zbilansowane.

      No jasne, że dojdziesz. Sadze, że kondycje masz do tego na pewno, teraz tylko odpowiednie warunki i heja :)

      Dziękuję:) Jest 5 rano a ja nie mogę spać bo żaby za głośno kumkaja, na serio :):)
      Dla Was również, miłego dnia!

      Usuń
    4. Albo pomysł się nie pojawi i jest np. pomidorówka na dwa dni ;) U nas dodatkowym problemem jest to, że dzieci nie wszystko zjedzą :/ Wiem, że kiedyś wyrosną, ale puki co to mamy czasem problem ;)

      Podeślij nam te żaby ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To zasługa dietetyka :)))

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)