czwartek, 26 grudnia 2013

Dzień 359 & 360

Koniec leniuchowania! Czas wracać do ćwiczeń :)
Wczoraj i dzisiaj mieliśmy naprawdę ładną pogodę, więc wykorzystaliśmy ją na spacery. Niestety jutro może nie być już takiej szansy, bo za oknem pada deszcz dlatego zaczynamy ćwiczenia w domu ;)
Dzisiejszą moją motywacją był mój mąż. Stukanie ciężarków na górze zawsze motywuje mnie do ćwiczeń ;)
Zrobiłam HIIT (dwie rundy burpees zamiast biegu z podnoszeniem kolan) plus brzuszki z treningu C.
Na rozruszanie się jak znalazł.
Zaczynają mnie dopadać coraz mocniej myśli związane z powrotem do biegania. Chciałabym bardzo. Zobaczymy, może się uda?

Jak minęły Wam święta? Wracacie już do treningów czy może nie robiliście przerwy? ;)

Miłego wieczoru :)

4 komentarze:

  1. U mnie święta były piękne i radosne,pełne spotkań i pyszności.
    Dzisiaj odbyłam godzinny nordic walking.
    Pozdrawiam Cię poświątecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam :)
      Twoje pyszności podziwiam ze szczerym uznaniem za każdym razem kiedy pojawia się nowy post :) Naprawdę podziwiam Twoje umiejętności, moje gotowanie jest strasznie nudne, na szczęście mój mąż lubi gotować i wtedy się dzieje :)))

      Usuń
  2. Raczej w trakcie planów na zmianę nawyków. :/ Przygotowuję się merytorycznie ;) http://mysliwwielkimmiescie.blogspot.com/2013/12/jak-zmienic-ze-nawyki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to od czegoś zacząć ;)))

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)