piątek, 2 sierpnia 2013

Dzień 214

Ćwiczenia na dzień dobry zaliczone. Wieczorem zrobiłam też dwudziestominutowy HITT oczywiście poprzedzony rozgrzewką i zakończony rozciąganiem. Dziś ćwiczyłam boso i muszę przyznać, że było lżej niż zwykle. Nie każdy trening jestem w stanie wykonać bez butów, ale ten się nadaje ;)
Na jakiś czas będę musiała zrezygnować z pisania swojego menu. Może pojawi się co jakiś czas, ale na codzienne spisywanie mogę nie mieć czasu.

Dzisiejsze menu:
Śniadanie:
Owsianka na mleku sojowym: Płatki owsiane, otręby pszenne, wiórki kokosowe, cynamon i tarte jabłko.

II śniadanie:

Dwa wafle ryżowe z białym serkiem kanapkowym, papryką i rzodkiewką.

Obiad:

Naleśniki z serkiem wiejskim, brzoskwinią i jogurtem sojowym.

Przekąska:

I tu się zadziało ;) Magnum w białej czekoladzie, ciastko (spore) migdałowe oraz ok. 6 kostek czekolady z całymi orzechami. Prawda, że zdrowo? Przynajmniej dla duszy ;)

Kolacja
(po treningu):
Brokuł gotowany na parze z sosem jogurtowym z curry i pestkami dyni plus kromka tostowego chleba razowego z dwoma plasterkami szynki i jajkiem na twardo.

Trzymajcie jutro proszę kciuki za pogodę na Wyspach. Nie musi być słonecznie, wystarczy, że nie będzie padał deszcz ;) Dziś mieliśmy burzę, a na Wyspach to naprawdę rzadki widok.

Miłego weekendu :)


4 komentarze:

  1. przękąską zaszalałaś.
    chyba miała tyle kcal, co pozostałe posiłki razem wzięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boję się przeliczyć, ale na pewno masz rację ;D

      Usuń
  2. raz na jakiś czas taka przekąska nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)