sobota, 1 lutego 2014

Dzień 32

Pierwszy dzień wyzwania zaliczony :))) Miałam właściwie nie ćwiczyć, ale zmotywował mnie mąż :*
Zrobiłam więc ćwiczenia z Mel B i callanetics :)
Przepraszam, styczeń podsumuję jutro, bo jeszcze mam sporo rzeczy do zrobienia, a robi się późno :/

Miłego wieczoru :)

9 komentarzy:

  1. Takie sukcesy kiedy nic Ci się nie chce a, zmotywujesz się do działania procentują na przyszłość. Mi kiedy nic się nie che motywuję się jakąś dobrą muzyką. Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Żeby tylko jeszcze o tym pamiętać ;)

      Usuń
  2. Zrobilam wlasni Mel B a jak sie najem i przetrawie to robie Jillian:) Fajna ta Mel B na plecy-czuc porzadna prace:)

    Milej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamiast Jillian bylo bieganie z E. :) troche nas przewialo ale bylo warto-bieganie 2014 uwazam za rozpoczete:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się bardzo :))) I jeszcze biegacie razem - tęskni mi się za bieganiem z mężem... U nas wieje niemiłosiernie, do tego stopnia, że dzisiaj aż oczy mnie bolały od wiatru ;) Jak się uspokoi pobiegnę na próbę, już zaczyna 'mnie nosić' :)

      Czujesz mięśnie po Mel? Ja czuję już drugi dzień. Dawno nie były używane ;)

      Usuń
  4. Super jest Twój blog, właśnie czegoś takiego szukałem. Mam nadzieję, że nie będziesz robić problemów z tego powodu, że dodam Cię do mojej listy blogów, na których się wzoruję. Czekam na następne, ciekawe wpisy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)