piątek, 27 kwietnia 2012

Dzień 110 / 36 z 42

Rano jak co dzień. Odsłaniam okno z nadzieją na słońce, zastaję ciężkie, szare chmury i deszcz. Zasłaniam okno i robię dziesięciominutowe ćwiczenia.

Po południu zaliczyłam godzinny spacer ponieważ przez chwilę nie padało. Poszłam poszukać trochę kolorów i kwiatów na poprawę humoru. Znalazłam pachnący bez, więc misja spełniona ;)

Image Hosted by ImageShack.us

Potem kolejna porcja szóstki Weidera.

Nie wierzę. Właśnie wyjrzałam przez okno i wiecie co? Znów pada deszcz :(

Udanego weekendu i pięknej pogody :)

4 komentarze:

  1. już bez?!
    zazdroszczę Ci go.
    uwielbiam jego zapach.
    będę wypatrywać i u nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam ten zapach dlatego nie mogłam się powstrzymać i zerwałam jedną gałązkę - miejsce niczyje, przy torach ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. this is true :)
      for me scents and colours creates spring
      lilac always reminds me home and with springtime
      thank you for visiting me :)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)