piątek, 10 maja 2013

Dzień 130

Podobnie jak wczoraj - rano ćwiczenia 'na pobudkę', a przed chwilkę skończyłam turbo. Najlepszym sposobem na kilka takich treningów z rzędu to nie zastanawiać się tylko przebrać i ćwiczyć. Przynajmniej w moim przypadku :p
Oprzytomnienie przychodzi po chwili i tak dziś zaczęłam ćwiczyć i zapytałam męża:

'Przypomnij mi, dlaczego tak się męczę?'
a On na to:
'Żebyś mogla w sobotę zjeść tiramisu' ;)

Każdej odpowiedzi bym się spodziewała, ale ta mnie rozbroiła :)))
Fakt, jutro będzie tiramisu, które zrobił i które już czeka w lodówce :D
Niam :)

Miłego wieczoru :)

8 komentarzy:

  1. ha ha warto się pomęczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mąż dobrze odpowiedział, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt :D chociaż spodziewałam się innej odpowiedzi ;)

      Usuń
  3. czekajcie na mnie, jeszcze dziś będę u was na to tiramisu :)
    farciara jesteś z takim mężem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie jesteś? za chwilkę jemy :)
      Ps. wiem, że jestem farciara :)))

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)