piątek, 8 lutego 2013

Dzień 39

Piątek, a mi chciało się po raz kolejny rozpocząć dzień dziesięcioma minutami ćwiczeń, w tym zrobiłam brzuszki z treningu C.
Wieczorem nie chciało mi się za to nic. Była u nas koleżanka córki i robiły pyszny! bardzo czekoladowy pudding z TEGO przepisu. W żadnym razie go nie polecam, bo nie można mu się oprzeć ;D Zjadłam półtora porcji!! i wiecie co? Mam dość słodyczy na dłużej.
W trakcie turbo, które jednak dałam radę zrobić, przyszedł mi do głowy pewien pomysł, ponieważ było mi niedobrze od nadmiaru czekolady - postanowiłam odstawić słodycze na czas postu :) Czterdzieści dni. Zobaczymy.
Kiedyś raz udało mi się wytrwać i w nagrodę kupiłam sobie Snickersa - od tamtej pory ich nie jadam. Okazał się być tak słodki, że mnie zemdlił. Dobry sposób na wyleczenie się z uzależnienia ;D

Po przedwczorajszych i wczorajszych ćwiczeniach dość mocno czuję mięśnie ud, a szczególnie mięśnie smukłe (zdjęcie pochodzi z tej strony)


Jutro malujemy pokój :D Nie mogę się doczekać :)
Miałam pokazać przemianę drugiej komody. Wygląda tak:


Mamy w planach wymienić gałki na czarne/grafitowe, zobaczymy. Nowy kolor komody (Ivory, coś w rodzaju kości słoniowej) znacznie bardziej pasuje do całej reszty :)
Łatwiej było ją doczyścić niż poprzednią, ponieważ nie była lakierowana, a jedynie woskowana :)

Ok. Uciekam. Udanego weekendu :)))

Ps. Jak Wam idą ćwiczenia?



8 komentarzy:

  1. gdy ja robiłam drobne zmiany w pokoju to musiałam wyrzucić stare meble i kupić nowe ,rownież wybrałam białe są bardzo drogie ale chociaż pólki wykonałam ze strarych mebli i pomalowałam na biało,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś poszło nie tak, że musiałaś je wyrzucić?

      Usuń
  2. Fajnie Ci wyszło z tą komodą :) Pewnie kosztowało Cię to dużo pracy ale efekt super :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) nie było zbyt wiele pracy szczerze mówiąc, dokładne przytarcie papierem ściernym plus kilka cieniutkich warstw farby - raczej cierpliwość była potrzebna ;)
      również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Dzieki Tobie w przeciagu ostanich trzech dni dwa razy zrobila turbo Ewy! :) Dziekuje! W koncu, po ponad pol roku NICNIEROBIEBIA ruszylam sie. Cudownie!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Praline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak się cieszę :D mi też przydałoby się robić je częściej ;)
      pozdrawiam ciepło :)))

      Usuń
  4. Zdolniacha z Ciebie:) Komoda super!

    Ja tez zauwazulam, ze jestem coraz bardziej wrazliwa na "kupne" slodycze. Czasem jeszcze kupujemy, ale tez szybko sie zasladzam i pozniej jest dluga przerwa. Wole zrobic cos sama. Na weekend planuje mus czekoladowy z likierem pomaranczowym, mala porcja z dobrej czekolady zaspokoi glod na slodycze...na 5 min;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że komoda Ci się podoba :)))

      co do słodyczy to gdyby nie dzieci pewnie w ogóle byśmy ich nie kupowali, no może poza gorzką czekoladą od czasu do czasu ;) tak jak Ty wolę np. własnoręcznie upieczone ciasto itp. ;)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)