poniedziałek, 18 lutego 2013

Dzień 49

Udało mi się wrócić do ćwiczeń :)))
Rano ćwiczyłam tradycyjne dziesięć minut.
Po południu zaliczyłam godzinny szybki spacer, a wieczorem turbo :)
Energii mam sporo, ale kaszel gdzieś tam jeszcze sobie drzemie, więc wydolność płuc jest nieco mniejsza :/
Nie wszystko od razu ;)
Ilość energii w moim przypadku uzależniona jest od warunków atmosferycznych ;) Dziś mieliśmy chłodny, ale cudownie słoneczny i całkowicie bezchmurny dzień. Miło jest dla odmiany widzieć błękit nieba zamiast wszechobecnej szarości :)

Udanego wtorku :)

6 komentarzy:

  1. u nas dla odmiany od tygodnia szarość. słońca jak na lekarstwo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze troszkę i wskoczycie w T-shirty :)

      Usuń
  2. Gosiu, wróciłam. Zbieram siebie w całość i obiecuję poprawę. Tak jak napisałam w swoim wpisie, miniony tydzień rozstroił mnie całkowicie. Postaram się dzisiaj trenować i nadrobić zaległości, ponieważ jestem bardzo niezadowolona z zaległości jakie sama sobie stworzyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zaległości tylko regeneracja sił ;)
      ja też miałam tydzień przerwy - spowodowany chorobą :/
      na szczęście już prawie wróciłam do normy :)

      Usuń
  3. Super Gosiu! Dobrze, ze juz wracasz do pelni sil.

    Jak nic mnie jutro nie dobije to ide biegac:)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)