czwartek, 25 kwietnia 2013

Dzień 115

Pogoda depresyjna...
Rano nie chciało mi się wstawać z łóżka, ale wstałam i ćwiczyłam. Krótko, bo krótko, ale potem było dużo lepiej :)
Po południu zrobiłam turbo. Dziś było znacznie lepiej niż wczoraj. Może to zasługa wcześniejszej godziny? Nie wiem.
Sama sobie się dziwię, że chciało mi się ćwiczyć z tym treningiem czwarty dzień z rzędu. Z drugiej jednak strony jeśli widzę efekty to dlaczego miałoby mi się nie chcieć?
Kupiłam dziś wspomagacz do walki z cellulitem - Nivea Goobye Cellulite. Miałam go już kiedyś i sprawdził się (oczywiście w połączeniu z ćwiczeniami; wtedy sporo roweru plus C. Crawford) stąd mój wybór.
Pamiętacie może jak kiedyś pisałam o pewnym mężczyźnie który stwierdził, że gdyby żona go nie uświadomiła co to jest cellulit to myślałby, że to grecki Bóg? Powiedział, że tylko kobiety zwracają na to uwagę. Może coś w tym jest ;)

Padam na nos.
Uciekam spać.

Słonecznego piątku :)

Ps. Wam też ten tydzień 'śmignął' jak jeden dzień?

6 komentarzy:

  1. U mnie pogoda dziś wręcz idealna i zachęcająca do ćwiczeń:) A co do cellulitu, to chyba faktycznie my kobiety zwracamy na niego znacznie większą uwagę niż faceci. Ale, że grecki Bóg, to jeszcze nie słyszałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pogoda zazwyczaj chodzi w parze z energią
      mam nadzieję, że w końcu doczekamy się ciepła - takiego prawdziwego :)

      Usuń
  2. Widzę, że Turbo faktycznie weszło Ci w krew :)
    Daj znać jak duże są po nim zmiany to mnie najbardziej ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmierzę się na koniec miesiąca, sama jestem ciekawa,
      największe zmiany gołym okiem widzę na nogach :)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)