sobota, 6 kwietnia 2013

Dzień 96

Uwierzycie, że minęło już 96 dni nowego roku?
Dziś wpis na szybko.
Znów zrobiłam tylko squaty - 120 sztuk, w tym pierwsze 30 i ostatnie 20 z wyskokiem. Na nic więcej nie wystarczyło mi czasu. Acha! Był jeszcze ponad godzinny spacer, bo pogodę mieliśmy dziś piękną! Wiatr się uspokoił, a słońce ogrzewało twarze. W przyszłym tygodniu ma zrobić się cieplej, ale za to prawdopodobnie będzie mokro :/

Spokojnej nocy :)

Ps. Jabłko zjedzone.

5 komentarzy:

  1. nie doczytałam, o co chodzi z tym jabłkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one apple a day keeps your doctor away :)))

      Usuń
  2. No właśnie już ostatnio, jak patrzyłam na Twój post i był ponad 90 dzień to złapałam się za głowę...jak ten czas pęęędzi :)

    Wczoraj miałam wolne, zakupowa sobota mnie zmęczyła;) Dzisiaj będzie turbo :)

    Dobrego dnia!

    PS Wczoraj też wystawiłam twarz do słońca, ale u nas jest jeszcze zimny wiatr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Update:)

      Jednak poszliśmy biegać z E. Piękna pogoda (no dobra, troszkę wiało, ale w porównaniu z ostatnimi miesiącami było cudnie) :)

      Udanej reszty niedzieli!

      Usuń
    2. u nas też jest zimny wiatr, od poniedziałku ma być cieplej ale za to mokro, zobaczymy ;)

      my dziś leniuchowaliśmy (chociaż myśl o bieganiu przemknęła mi przez głowę) - raz nie zawsze ;)
      mieliśmy gości, potem trochę pracy, a na koniec film :) bardzo spokojna niedziela :D

      spokojnej nocy :)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)