środa, 18 lipca 2012

Dzień 193

Bardzo chciałam dziś poćwiczyć, niestety pakowanie tak osłabiło mnie psychicznie, że nie ma sił na nic :( Wszystko mnie denerwuje, a najbardziej chyba to, że nie znalazłam nawet dziesięciu minut :(
Idę czytać 'Czarne stopy' na dobranoc. Chcemy skończyć przed wyjazdem, bo strasznie jesteśmy ciekawi kto to jest Leśnie Oko - tylko proszę nie mówcie mi ;)

Rano ćwiczyłam dziesięć minut.

Spokojnej nocy :)

12 komentarzy:

  1. Czarne stopy czytalam, ale kiedy to bylo!!!! hihihi

    Kiedy wyjezdzacie do Polski?....czy wiesz ze Agnieszka sie pojawila u siebie na blogu???

    czasami sa takie dni, ze nie masz sily lub ochoty, lub czasu pocwiczyc....tak bylo ze mna wczoraj! ale mam nadzieje ze dzisiaj zaraz po powrocie do domu z pracy sie wezme za jakies cwiczenia. jak tylko przestalam robic cwiczenia 30 day shred, co raz mniej mnie bola kolana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z samego rana ;) chcemy minąć korki
      u Agnieszki już byłam :D

      przepraszam, że tak krótko, ale uciekam spać - z rozsądku ;)
      pa pa

      Usuń
  2. Gosia spokojnie, ty zawsze wydawałaś mi się oazą spokoju jak pamiętam :)
    Spokojnych snów i miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie zawsze jestem spokojna ;) nie da się, bo czasem są takie chwile, że... ;)

      Usuń
  3. Spokojnie, spokojnie, czasem trzeba odpuścić żeby potem było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu, na poczatek gratulacje po skonczeniu 30 shred:) Ja zaczne od sierpnia Ripped in 30, codziennie, chocby mialo sie palic i walic. Te kilka tygodni przerwy daja mi niestety w kosc. Juz nie moge sie doczekac powrotu do normalnosci:)

    A pakowanie....znam to, znam to! Bedzie dobrze.
    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D
      cieszę się, że powiedziałaś mi o tych ćwiczeniach, ja ripped in 30 planuję zacząć we wrześniu :)

      już jesteśmy spakowani :)

      spokojnie, na początku jest ciężko, ale jeszcze chwilka i wkradnie się Wam rutyna :)))

      Usuń
  5. Wczoraj zrobilam 1-dzien / 1-poziom "ripped in 30", nawet bylo calkiem calkiem, obawiam sie ze znowu kolana beda bolec, bo cwiczenia sa podobne do "30 day shred"...i zobaczymy czy wytrwam do konca!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście kolan nie czułam, ale nogi dostawały w kość mocno

      zrobiłaś sobie zdjęcia 'przed' tak na wszelki wypadek gdyby komputer pogodził się z aparatem? ;)

      Usuń
  6. pakowanie także potrafi być wyczerpujące. bardzo nie lubię tego robić, a odkąd jest Emilka na świecie to szczególnie...
    przed wyjazdem zawsze robię przez tydzień listę rzeczy do spakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię się pakować, ale najgorsze jest to kiedy trzeba pakować rzeczy potrzebne i te zbędne, które mam zamiar odsprzedać w Polsce - wtedy jest problem ;)
      uporaliśmy się jednak :)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)