wtorek, 14 sierpnia 2012

Dzień 217

Rano dziesięć minut ćwiczeń.

W ciągu dnia 'babski' wypad na zakupy, więc spacer zaliczony ;)

Późnym wieczorem wycieczka rowerowa. Dziś około ośmiu kilometrów, ale było już ciemno kiedy wyjechaliśmy z domu :) Pojechało z nami (pozdrawiam Monikę i Piotrka) dziś moje starsze dziecię i pedałowało dzielnie na starym, piszczącym 'babcinym' rowerze :) Byliśmy pełni podziwu :)
Wbrała ten rower sama, żeby nie było, że dziecku najgorszy daliśmy - to jest jedyny gdzie spokojnie dosięga do siodełka i nie ma mowy żeby się z kimś zamieniła ;)

Podczas wycieczki zauważyłam jedno - znacznie lżej jedzie się z dobrze napompowanymi kołami ;D

Spokojnej nocy :)

8 komentarzy:

  1. o taaak napopowane kołato podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) chociaż miałam dodatkowe ćwiczenie na nogi ;D

      Usuń
  2. Podziwiam Twoja mobilizacje. Proszę o rady w sprawie ćwiczeń i odchudzania i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem ekspertem, ale najważniejsza jest konsekwencja
      ruch plus zdrowa dieta, dużo wody, ograniczenie słodyczy i zero węglowodanów wieczorem, a efekty będą murowane :)
      pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. trochę mało tego ruchu ale staram się :)

      Usuń
  4. zasada z kołami tyczy się również wózków ;) lepiej się pcha te dobrze napompowane ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)