wtorek, 21 sierpnia 2012

Dzień 224

O dziwo nie obudziłam się sama. Mój budzik miał szansę zadzwonić po raz pierwszy w tym tygodniu. Miałam sen z rodzaju tych, które mogłyby trwać i trwać :)

Biegłam dziś 'starą' trasą, ponieważ samemu jest mniejsza motywacja.
Po wczorajszym deszczu i burzy wilgotność powietrza wynosiła 88% i bieglo się dość ciężko. Właściwie, byłam bardziej zmęczona niż po 5km.

Ustawiam budzik i uciekam spać.
Dobrej nocy :)

8 komentarzy:

  1. u nas od 3 dni całe noce sa burze a rano powietrze rześkie i przyjemne |:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, bardzo lubię powietrze po burzy :)

      Usuń
  2. Dzisiaj caly dzien jestem w domu, nic nie zalatwiam nigdzie i pojde w koncu biegac:) Chociaz nie wiem co!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem czy Ci się udało i jak było :)

      Usuń
  3. ja nadal nie mam gdzie biegać;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdziekolwiek :) jestem pewna, że znajdziesz jakieś miejsce :)))

      Usuń
  4. organizm postanowił dzisiaj odpocząć bo jest w słabszej niż zazwyczaj formie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój też się buntował, ale bunt stłumiłam ;)

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)