sobota, 26 maja 2012

Dzień 139

Kolejny cudowny i słoneczny :) Dziś mieliśmy +28'C
Podobno jutro ma być pochmurno, ale jestem dobrej myśli ;)

Rano ćwiczyłam 12 minut.
Wczesnym popołudniem zaliczyliśmy dobre trzy godziny spaceru - na więcej ćwiczeń nie wystarczyło czasu, ale spacer był intensywny :)))
Mam nadzieję, że to mnie usprawiedliwia ;D

Podam Wam dziś trochę moich tzw. rezultatów wagowo wymiarowych :)

Wiecie jak ćwiczę, diet nie stosuję, więc mam cichą nadzieję, że to będzie jakąś motywacją dla niektórych. Wiele z Was ćwiczy i stosuje diety co znaczy, że Wasze wyniki będą o niebo lepsze :D

Po raz pierwszy ważyłam się około 15 marca. Waga ma funkcję mierzenia tłuszczu zewnętrznego oznaczonego FAT, tłuszczu wewnętrznego oznaczonego VFL oraz podaje BMI.
Dodam tylko, że kiedy zaczynałam ćwiczyć ważyłam około 2kg więcej ;)
Mierzyć zaczęłam się 31 marca.

Podam jeszcze dane podane przez producenta wagi dotyczące tych mieszczących się w tzw. normie:
- FAT (21,0 - 32,9% normal)
- VFL (1-9 normal)
- BMI (18,5 - 25 normal)
Jako, że caly czas zaliczam się do 'normy' pozostałych nie podaję. Pamiętajcie też, że różni producenci mogą podawać różne normy.

Mam nadzieję, że tak będzie czytelnie :)

15.03 waga 60,6 kg / FAT 29,7% / VFL 3 / BMI 20,5
24.03 waga 59,9 kg / FAT 28,7% / VFL 3 / BMI 20,2
31.03 waga 59,5 kg / FAT 29,3% / VFL 3 / BMI 20,1
28.04 waga 58,5 kg / FAT 28,6% / VFL 3 / BMI 19,8
19.05 waga 58,8 kg / FAT 28,4% / VFL 3 / BMI 19,9
26.05 waga 58,5 kg / FAT 27,2% / VFL 3 / BMI 19,8

Niby waga się wiele nie zmieniła, ale spójrzcie na tłuszcz wewnętrzny - ciągle spada i to mnie cieszy :)))
Jeśli moja waga nie miałaby dodatkowej funkcji pomyślałabym, że ćwiczenia nic mi nie dają i męczę się niepotrzebnie.
Na szczęście w pewnym momencie zaczęłam się też mierzyć i tutaj rezultaty widać inaczej - bardziej motywująco ;D

31.03 talia 76cm / biodra 93cm / uda 55cm
21.04 talia 75cm / biodra 92,5cm / uda 53,5cm
17.05 talia 74cm / biodra 92cm / uda 53,5cm
26.05 talia 72,5cm / biodra 92cm / uda 52cm

Mierzcie się koniecznie :D

Patrząc na wyniki innych moje są marne ale są i bardzo mnie cieszą :)))

Ok. Uciekam, bo się bardzo rozpisałam dziś ;)

Podam jeszcze tylko link do marszobiegu CyberKardio_MT_1.mp3:
http://pliki.wp.pl/fc,1448627295,fid,56475229,plik,CyberKardioMT1mp3,pobierz.html

Miłej niedzieli :)

13 komentarzy:

  1. Centymetry ładnie spadają, a to jest najważniejsze ;) Powodzenia w dalszej walce :*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne wyniki :) gratuluję! :) to mnie dodatkowo motywuje do trzymania diety i walczenia z pokusami i ćwiczeń :)

    też mam wagę z pomiarem i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      taka waga bardziej motywuje prawda?
      niby waga stoi, a jednak coś się dzieje na plus :D

      Usuń
  3. Również gratuluje, chudniesz powoli a dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      wczoraj mąż zrobił mi zdjęcie i jestem w lekkim szoku ponieważ zmienia mi się sylwetka o czym nie wiedziałam :)))

      Usuń
  4. Gosiu, fantastyczne masz wyniki. Swietnie widac ile cwiczenia i przede wszystkim systematycznosc w ruchu daja dobrego. Gratulacje:)

    Musze sie koniecznie zmierzyc :)Mam "zwykla" wage, ktora juz wskazuje mniej ale i tak jej nie lubie i waze sie maks raz na 8 dni, zeby sie nie wkurzac:) BMI wychodzi mi 20.4 ale wolalbym wiedziec jaka jest zawartosc tluszczu w stosunku do miesni. Bo glownie o to mi chodzi. I o to, zeby kiedys miec tyle sil fizycznych i psychicznych, zeby przebiec maraton:))

    Dzisiaj kolejny dzien, jak dochodzimy do siebie po obronie, kazde z nas na sowj sposob, Doktorant nadrabia snem a ja odpoczynkiem i relaksem :) Zrobilam rano intensywne 12 min, dolozylam skaknke miedzy innymi cwiczeniami i tyle. Mam nadzieje, ze jutro nadrobie bieganiem bo juz sie stesknilam :)

    I mijaja dwa tygodnie regularnych cwiczen z Toba:) Dzieeekuje:)))

    Milej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      masz rację - systematyczność w ćwiczeniach i małymi kroczkami do przodu :)))
      ja też nie ważę się częściej niż raz w tygodniu inaczej pewnie wyrzuciłabym wagę, a szkoda ;D
      zmierzyć musisz się koniecznie, bo to najlepsza motywacja - sama jestem zaskoczona wynikami, czułam, że ubrania są luźniejsze, ale nie myślałam, że tyle już wywalczyłam :D

      odpoczywajcie, zasłużyliście oboje :)))

      Ps. to ja dziękuję :))) bo bez Was dawno bym odpuściła

      Usuń
  5. centymetry imponujące.
    a w sumie ich spadek.
    to się nazywa motywacja.
    genialnie!
    brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kiedy się przyłączysz?

      Usuń
  6. Gosiu - swietne wyniki!!!!! Gtatuluje!!!!
    Nie mam miarki / metra w cm, zeby sie zmierzyc.....mam tylko miarke dla "contractors" w inch'ach. Ale chyba takim tez moge sie zmierzyc i tylko przeliczyc na cm.
    Wczoraj - w sobote - zaliczylam 10 minut cwiczen z rana, potem w poludnie marszobieg 35 minut / wydluzam swoj bieg z minuty do 2 minut (jak sie uda), wczoraj bylo strasznie goraco! Wieczorem zaliczylam jeszcze 20 minut chodzenia po schodach.....
    A dzisiaj to sie jeszcze okaze.....

    Skladam zyczenia z okazji "Dnia Matki" .....przepraszam, za spoznienie!!!!
    Milej niedzieli, slonecznej i pogodnej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) też ogromnie się cieszę, bo wiesz, ale ciiii - mam takie jedne jeansy, które lubię bardzo! a to są rurki i szkoda byłoby ich nigdy już nie włożyć ;D
      każda miarka jest dobra :) zmierz się koniecznie - dla mnie to świetna motywacja, tylko nie mierz się częściej niż raz w tygodniu :)

      popatrz - jeszcze niedawno nie biegałaś, a teraz już wydłużasz bieg! Twoja kondycja rośnie niesamowicie szybko :))) nie powiem 'a nie mówiłam' ;)

      ps. dziękuję za życzenia, wczoraj obchodziłam Dzień Matki już drugi raz, ponieważ w UK był 18-tego marca, ale dzieci uparły się żeby obchodzić również wczorajszy :)))

      Usuń
    2. Dzisiaj sie zmierzylam....nawet znalazlm metr w cm, wszystko zapislam, i zobaczymy za jakis czas jakie sa zmiany...
      My rowniez w Stanach obchodzimy Dzien Matki 2 razy, pierwszy byl 2 tygodnie temu.... a polski wczoraj. Zrobilismy swiateczny obiadek dla mamy mego chlopaka.... kupilismy wczoraj grilla, wiec nawet bylo calkiem dietetycznie, salata i miesko upieczone!
      Widze male zmiany w wade...z czego sie bardzo ciesze, ale bardziej mi zalezy na mojej kondycji na cwieczeniach, biegu i uzyskaniu leprszego ciala w szczegolnosci mi chodzi o uda i posladki no i o brzuszek rowniez! hihihi .....dobrze, ide juz spac....u nas jeszcze jutro wolne, wiec mysle ze z rana zalicze marszobieg, probujac zwiekszac swoj bieg! Dobranoc!

      Usuń

Czekam na Wasze komentarze - każdy będzie dla mnie motywacją
Podpisywanie się pod komentarzem ułatwi mi odpisywanie Wam :)
Dziękuję:)


Waiting for your comments - all of them will be motivation for me
Thank you:)