Melduję, że pierwszy Szok Trening (z Ewą) mam za sobą :)))
Muszę przyznać, że bardzo mi się podobał. Szkoda tylko, że pierwsze cztery minuty ćwiczeń wymagają większej przestrzeni :( W moim pokoju mogę zrobić zaledwie dwa duże kroki (taki jest mały, nie zagracony ;)), więc chodziłam 'w kółko' zamiast w jednej linii ;) Nie ważne, najważniejsze, że znalazłam wyjście z sytuacji :D
Trening mija bardzo szybko ponieważ każde ćwiczenie trwa jedynie 30 sekund, a całość bez rozgrzewki i rozciągania jedynie 30 minut przy czym wyciska naprawdę sporo potu :) Dla mnie bardzo przydatny jest zegar w dolnym prawym rogu. Pomaga mi dotrwać do końca każdego ćwiczenia i dać tym samym z siebie więcej.
Robiłyście może ten trening? Jakie są wasza wrażenia?
Jesień przywitała nas dwudziestoma stopniami na plusie! Taką jesień to ja lubię :)))
Dzisiejsze menu:
Śniadanie:
Owsianka na mleku plus suszone owoce i jabłko.
II śniadanie:
Grahamka, część z białym serkiem i papryką, a część z sałatą, pomidorem, szynką drobiową i pomidorem.
Przekąska:
Pół banana i skórki z czterech tostów (ciemne pieczywo) z pastą jajeczną. Obiecałam sobie tym samym, że więcej nie będę pojadać po dzieciach ;)
Obiad:
Indyk z brokułami, kasza jęczmienna oraz spora ilość sałaty ze szpinakiem i odrobiną jogurtu naturalnego.
Kolacja:
Zupa warzywna (dużo) z TEGO przepisu. Chyba przesadziłam odrobinę z chilli, ale spokojnie dałam radę zjeść ;) Uwielbiam tą zupę i naprawdę polecam. Acha, zamiast ziemniaków dodałam selera i więcej marchwi.
Ciekawostka:
Za ostry smak papryki chili odpowiada zawarta w jej owocach kapsaicyna, która ma własności drażniące i rozgrzewające skórę i błony śluzowe, a dzięki stymulacji komórek ściany żołądka zmniejsza także prawdopodobieństwo występowania wrzodów. Kapsaicyna drażni błonę śluzową żołądka, wzmaga apetyt i wydzielanie soków żołądkowych, ułatwiając trawienie, czyli zwiększa metabolizm i zwiększa spalanie tłuszczu.
Ale nie dlatego robiłam tę zupę b. ostrą, przypadkiem tak wyszło, nie mam jeszcze wyczucia ;)
Miłego wieczoru i do jutra :)
Twoje dzieci jedzą taki sam obiad jak Ty?
OdpowiedzUsuńnie narzekają na kaszę i warzywa?
Przeważnie tak, ale tego obiadu niestety nie chcą jeść ;) Dlatego dla nich odkładam porcję mięsa, mielę i robię spaghetti na passacie pomidorowej, do tego jedli brązowy makaron. Kaszę bardzo lubią z tym, że gryczaną., dobre i to ;)
Usuńzastanawia mnie to dzieci mają przeważnie długie zęby an takie jedzenie. sama pamiętam ja się zmuszałam do jedzenia kaszy, z resztą do tej pory nie lubię.
UsuńOni po prostu lubią sosy, a kaszę gryczaną robię właśnie z sosem np. gulaszowym. Ostatnio córka wymiotła (o dziwo) wszystko twierdząc właśnie, że z sosem może zjeść wszystko ;)))
UsuńO super. Jeszcze nie widziala, co to za szok trening :)
OdpowiedzUsuńPocwicze po srodzie, bo wtedy mam troche wolnego czasu w domu i moze pojde biegac, bo u nas tez od wczoraj cieplo:)
Milego dnia!
Ten trening jest na jednej płycie ze Skalpelem II :)
UsuńPogody mamy podobne :))) Ja zanim zacznę biegać muszę zaopatrzyć się w jakieś spodnie. Chciałabym znaleźć coś co będzie mnie zachęcało do jak najczęstszego ubierania ;D
Miłego dnia :)