Dziewczyny, wybaczcie - podam resztę wyników za kilka dni, bo w trakcie 'tych' dni przybywa mi w obwodach około plus dwa centymetry i nie chcę się jeszcze mierzyć ;)
Po co mam siebie i was zniechęcać? ;p
Dziś z tego powodu też poprzestałam na squatach, ponieważ jeśli to ma zadziałać w taki sposób jak podają poniżej to czemu nie?
POMNÓŻ PRZEZ DWA
SILNE I SMUKŁE NOGI, PŁASKI BRZUCH, SILNE PLECY ORAZ JĘDRNE POŚLADKI - ZA POMOCĄ TYLKO JEDNEGO ĆWICZENIA? TAK: TO MOŻLIWE!
Pomnóż przez dwa swoją wagę ciała i minimum 3 razy w tygodniu rób tyle samo półprzysiadów, tzw. squatów. To wystarczy, by zwiększyła się siła mięśni twoich nóg, brzucha, grzbietu oraz pośladków.
Bądź tylko systematyczna - i pamiętaj o prawidłowej technice!
Półprzysiad wykonuj do momentu uzyskania kąta prostego w stawach kolanowych. Opuszczenie bioder niżej sprawia, że squat zamienia się w klasyczny przysiad, który jest mniej bezpieczny dla kręgosłupa.
Masz chęć na bonus?
Kiedy przyjmujesz pozycję squatu, weź zamach rękoma i wyskocz w górę, a dodatkowo będziesz wysmuklać nogi oraz poprawiać swoją skoczność. To ćwiczenie z grupy tzw. ćwiczeń plyometrycznych, którego skuteczność potwierdzają specjaliści od biomechaniki sportu.
Nie podają tu po jakim czasie widać efekty ;) ale dam Wam znać :D Możecie też ułatwić sobie to ćwiczenie tak jak ja, czyli znaleźć krzesło. Sprawdźcie, czy siadając na nim Wasze nogi mają kąt prosty w stawach kolanowych i wykonujcie przysiad do tej wysokości (nie siadając) - nie będziecie się wtedy zastanawiać za każdym razem czy jest ten kąt prosty czy nie ;)
W ostatnim roku robiłam je jedynie przez 15 dni (teraz łatwo mi sprawdzić ;)), w tym postaram się częściej i zobaczymy czy faktycznie działają ;)
Dziś zrobiłam 150, bo jakoś tak lekko mi szlo, ale tak naprawdę powinnam robić pewnie około 118 ;)
Uciekam.
Miałam napisać spokojnego wieczoru, ale u was już po 22:00 więc spokojnej nocy :)
I pamiętajcie
dlatego koniec obijania i czas zabrać się za porządne ćwiczenia - mówię oczywiście o sobie :D
spoko, o mnie też :P
OdpowiedzUsuńwięc na siłownie marsz! :)
:D
Usuńdobrze wiedzieć, fajny blog, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdziękuję i również pozdrawiam :)
Usuńi o mnie też:)warzysz jak piórko:)
OdpowiedzUsuńna wagę nie narzekam, ale ujędrnić się tu i ówdzie by się przydało ;)
UsuńTeż już się gdzieś natknęłam na jakiś artykuł na temat squatów. Dzięki za przypomnienie:)
OdpowiedzUsuńNo to jutro zrobię squaty, też powinnam 118 ale po dzisiejszych czekoladkach zrobie więcej;)